Nobody Reads This? Targi książki artystycznej wracają do Zamku Ujazdowskiego
Papier, druk, typografia, sposób zszycia, faktura okładki, tutaj wszystko nadal ma znaczenie. I właśnie wokół tej materialności już pod koniec maja spotka się w Warszawie międzynarodowe środowisko niezależnych wydawnictw, projektantów i artystów. W dniach 22–24 maja Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski zamieni się w centrum książki artystycznej za sprawą targów Nobody Reads This, wydarzenia, które coraz wyraźniej wyrasta na jedno z najciekawszych spotkań niezależnej sceny wydawniczej w Polsce.
Przez trzy dni dziedziniec Zamku Ujazdowskiego wypełnią publikacje tworzone poza głównym obiegiem: artist books, niszowe magazyny, eksperymentalne ziny, niezależne wydawnictwa artystyczne i projektowe. Obok polskich twórców pojawią się również goście z zagranicy wydawnictwa, fundacje, kolektywy i instytucje sztuki, dla których książka jest czymś więcej niż nośnikiem treści. Bardziej obiektem, medium i formą wypowiedzi i właśnie to wydaje się dziś najbardziej interesujące w tego typu wydarzeniach.
Nobody Reads This nie próbuje konkurować z klasycznymi targami książki. Zamiast bestsellerów i dużych premier pojawia się tu kameralność, eksperyment i bardzo świadomie kuratorowany wybór publikacji. To miejsce bardziej dla ludzi, którzy kolekcjonują wydawnictwa artystyczne, interesują się projektowaniem graficznym albo po prostu lubią dobrze zaprojektowane rzeczy.
Nieprzypadkowo wydarzenie odbywa się właśnie teraz równolegle z otwarciem nowej księgarni artystycznej w Zamku Ujazdowskim, zaprojektowanej przez Maciej Siuda oraz Katarzynę Przezwańską. To symboliczny moment dla samego CSW, które coraz mocniej rozwija swoją działalność wokół książki, archiwum i kultury druku.
Program targów został pomyślany szerzej niż sama sprzedaż publikacji. Zaplanowano premiery książek, spotkania z artystami, warsztaty, konsultacje dotyczące tworzenia wydawnictw, a także wydarzenia muzyczne i pokazy filmowe. Dzięki temu Nobody Reads This funkcjonuje bardziej jak tymczasowa społeczność niż klasyczne targi i może właśnie dlatego wydarzenie trafia dziś do tak szerokiego środowiska od projektantów, ilustratorów i studentów ASP po osoby, które po prostu tęsknią za bardziej analogowym kontaktem z kulturą. Bo choć nazwa Nobody Reads This brzmi przewrotnie, wszystko wskazuje na to, że zainteresowanie książką artystyczną wcale nie znika. Po prostu coraz częściej funkcjonuje poza mainstreamem, bliżej designu, sztuki i kolekcjonerskiego obiektu niż tradycyjnego rynku wydawniczego.
A Warszawie rzeczywiście brakowało takiego miejsca spotkania.