Etapy życia się zmieniają – potrzebujemy nowych terminów i pomysłów, aby je opisać

To, jak wygląda życie ludzi w wieku 15, 30 czy 50 lat zmienia się co kilkadziesiąt lat. Za szybkim rozwojem i zmianą, którą niesie on za sobą, nie nadążają teorie psychologiczne. Czy w XXI wieku nadal ma sens odwoływanie się do młodej i późniejszej dorosłości czy wieku średniego? Jeśli nie, to które pojęcia są bardziej adekwatne? Obecne badania zaowocowały teorią, że ludzie w wieku od 19 do 29 lat nie są ani w pełni dorośli, ani nie znajdują się w tzw. przedłużonym okresie dojrzewania. Na początku XXI wieku podczas tej dekady życia ludzie zaczęli stopniowo i często dość chaotycznie wchodzić w bardziej ustabilizowaną dorosłość.
Niedawno pojawiło się specjalne wydanie American Psychologist, jednego z czołowych czasopism psychologicznych. Zostało ono zatytułowane ‘Rethinking Adult Development: New Ideas for New Times’. Naukowcy z USA, Europy oraz Azji skupili się na opisaniu etapu dorosłości człowieka w kontekście czasów, w których żyjemy. Z ich artykułów płyną ciekawe wnioski.
To w wieku 30-45 lat jesteśmy obecnie najbardziej aktywni.
Ludzie na całym świecie zwlekają z zawarciem związku małżeńskiego czy posiadaniem dzieci i decydują się na to później niż kiedykolwiek w przeszłości. Znaczna część osób takiej decyzji nie podejmie nigdy. Opóźnienie tego etapu związane jest z mierzeniem się z podwójnym wyzwaniem: rozwijaniem kariery zawodowej i wychowywaniem małych dzieci. Jako że kobiety mają znacznie większe możliwości w kwestii edukacji czy zatrudnienia niż w 1960 roku, mają również nowe wyzwania i dodatkowy stres.

Naukowcy proponują nowy termin ‘ustabilizowana dorosłość’. Chcą w ten sposób określić najbardziej intensywne i wymagające lata dorosłego życia, kiedy to mierzymy się z ogromem obowiązków zawodowych, jak i rodzinnych. W wieku średnim, czyli między 45. a 60. rokiem życia, krytyczny czas związany z opieką nad małymi dziećmi ustępuje. Dorośli osiągają szczytowe zarobki i status zawodowy w późnych latach 40. i 50. Życie może się wówczas jednak nadal komplikować, gdy pojawią się nowe obowiązki związane z wnukami i starzejącymi się rodzicami, którzy potrzebują większej pomocy.
Zdrowie psychiczne zaczyna się pogarszać w wieku średnim.
To właśnie wtedy, gdy jesteśmy między 45. a 60. rokiem życia, wzrasta liczba doniesień o depresji i stanach lękowych. Szukanie profesjonalnej pomocy w przypadku problemów ze zdrowiem psychicznym osiąga w ciągu tych 15 lat swój szczyt. Od 2000 roku w USA poziom dobrostanu psychicznego i zdrowia fizycznego w średnim wieku wyraźnie się pogorszył, zwłaszcza wśród dorosłych z klasy robotniczej.
Z kolei dorośli w późniejszym życiu, w wieku 60-75 lat, prosperują obecnie jak nigdy dotąd. Oczekiwana długość życia w chwili narodzin jest obecnie na całym świecie wyższa niż kiedykolwiek wcześniej, a dorośli są mądrzejsi i zdrowsi. To oczywisty skutek poprawy edukacji, świadomości żywienia i opieki zdrowotnej. Satysfakcja z życia także wydaje się wzrastać później, gdy zyskujemy nową swobodę wyboru rodzaju pracy, którą wykonujemy – lub w ogóle przestajemy pracować i spędzamy więcej czasu z osobami, na których nam najbardziej zależy. Obecnie więcej osób niż kiedykolwiek pracuje do późnych lat 60. i wczesnych 70. Seniorzy mają też większą swobodę wyboru sposobu, w jaki to robią – mogą zadecydować, czy będzie to praca w niepełnym wymiarze godzin, zakładanie małej firmy czy wypróbowanie czegoś, co zawsze chcieli zrobić.