Pamiętacie Kuronia? Strasburg pamięta i robi o nim wystawę 'Being Jacek Kuroń’
Dziś w Strasburgu otwiera się wystawa Being Jacek Kuroń poświęcona jednej z najważniejszych postaci polskiej historii powojennej. Ekspozycja organizowana w Parlamencie Europejskim z inicjatywy europosłów Andrzeja Halickiego i Bogdana Zdrojewskiego ma przypominać o człowieku, którego biografia w niezwykły sposób splata się z historią polskiej demokracji, opozycji i transformacji ustrojowej. Wystawa wykorzystuje archiwalne fotografie, cytaty i materiały dokumentalne, pokazując Kuronia nie tylko jako polityka, ale przede wszystkim jako intelektualistę, społecznika i symbol myślenia o wspólnocie.
To dobry moment, żeby przypomnieć, kim właściwie był Jacek Kuroń i dlaczego jego nazwisko do dziś pozostaje jednym z najważniejszych symboli polskiej drogi do demokracji.
Kuroń należał do pokolenia inteligencji, które po wojnie początkowo wierzyło w możliwość stworzenia bardziej sprawiedliwego systemu socjalistycznego, ale bardzo szybko zaczęło dostrzegać autorytarny charakter komunistycznej władzy. Już w latach 60. razem z Karolem Modzelewskim napisał słynny List otwarty do partii, za który trafił do więzienia. Dokument ten stał się jednym z najważniejszych tekstów krytycznych wobec PRL i jednym z fundamentów późniejszej demokratycznej opozycji. W kolejnych dekadach Kuroń był jedną z centralnych postaci środowisk opozycyjnych. Współtworzył Komitet Obrony Robotników, wspierał represjonowanych robotników po protestach w Radomiu i Ursusie, angażował się w działalność Solidarności i wielokrotnie trafiał do więzienia.
W przeciwieństwie do wielu polityków tamtej epoki nie budował swojej pozycji na radykalizmie czy politycznej agresji. Jego siłą był język dialogu, odpowiedzialności społecznej i solidarności rozumianej nie jako slogan, ale praktyczne działanie.
To właśnie dlatego po 1989 roku Kuroń stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiej transformacji. Jako minister pracy i polityki społecznej próbował łagodzić społeczne koszty gwałtownego przejścia do gospodarki rynkowej. Dla wielu Polaków symbolem tamtych czasów stały się tak zwane zupy Kuronia, czyli program pomocy żywnościowej dla osób dotkniętych bezrobociem i biedą początku lat 90. W świecie brutalnej ekonomicznej transformacji Kuroń próbował przypominać, że demokracja nie może istnieć bez społecznej empatii. Organizatorzy wystawy pokazują również coś jeszcze. Że historia Kuronia nie jest wyłącznie polską historią.
Przedstawiają go jako człowieka Europy, polityka i myśliciela, którego działalność wpisywała się w szerszą walkę o prawa obywatelskie, wolność i społeczeństwo obywatelskie.
To szczególnie ważne dziś, w czasach ponownej polaryzacji politycznej i kryzysu zaufania społecznego. Kuroń pozostaje symbolem polityki opartej nie na permanentnym konflikcie, ale na budowaniu wspólnoty. W pewnym sensie wystawa Being Jacek Kuroń przypomina więc nie tylko o konkretnej postaci historycznej, ale także o pewnym modelu myślenia o polityce i społeczeństwie, który we współczesnej Europie staje się coraz rzadszy. Modelu, w którym najważniejsze nie było zwycięstwo nad przeciwnikiem, ale odpowiedzialność za innych ludzi.
Wystawa jest także częścią szerszego projektu przypominającego postać Kuronia młodszym pokoleniom. Towarzyszy jej zapowiedź filmu 'Nasza rewolucja’ w reżyserii Piotr Domalewski, którego premiera została zaplanowana na 11 listopada. Twórcy ekspozycji chcą, by widzowie mogli lepiej poznać Kuronia jeszcze przed wejściem filmu do kin – nie tylko jako ikonę opozycji demokratycznej, ale też jako rzecznika solidarności społecznej i odpowiedzialności za innych. Otwarcie wystawy odbędzie się we wtorek 19 maja o godz. 17:30 w przestrzeni LOW 1 – Espace Emilio Colombo w Parlamencie Europejskim w Strasburgu