człowiek chodź zewnątrz – jak psy używają prostych interfejsów językowych

Czy ludzki język wyrósł z bardziej pierwotnych zdolności poznawczych obecnych także u innych gatunków? Współczesna kognitywistyka coraz częściej odpowiada: prawdopodobnie tak.
.get_the_title().

Jednym z najbardziej fascynujących widoków współczesnego internetu są psy siedzące przed matą z kolorowymi przyciskami, które wciskają łapą słowa takie jak spacer, jedzenie, bawić się, człowiek, zewnątrz albo smutny. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak sprytna sztuczka albo dobrze wyreżyserowany performans dla Instagrama. Ale im więcej badań zaczęło się wokół tego pojawiać, tym bardziej okazywało się, że dzieje się tam coś znacznie ciekawszego. Nie chodzi o to, że psy nauczyły się wykonywać komendy.

Chodzi o możliwość stworzenia elementarnego interfejsu językowego między dwoma gatunkami.

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Christina Hunger (@hunger4words)

Najbardziej znanym przypadkiem jest suczka Stella, opisywana przez terapeutkę Christinę Hunger, która zaczęła używać kilkudziesięciu przycisków przypisanych do konkretnych pojęć. Później podobne eksperymenty zaczęły prowadzić tysiące właścicieli zwierząt. Psy potrafiły łączyć słowa w proste sekwencje typu człowiek chodź zewnątrz albo chcę bawić się. Niektóre zdawały się nawet używać przycisków do wyrażania emocji czy frustracji. To oczywiście natychmiast wywołało pytanie, które od dekad fascynuje biologów i językoznawców: czy zwierzęta naprawdę rozumieją język, czy jedynie uczą się mechanicznych skojarzeń.

I właśnie tutaj pojawia się Noam Chomsky.

Noam Chomsky był jednym z najważniejszych myślicieli XX wieku, ponieważ całkowicie zmienił sposób myślenia o języku. Przed nim dominowało podejście behawiorystyczne, według którego dzieci uczą się języka głównie przez naśladowanie i wzmacnianie zachowań. Chomsky uznał jednak, że to wyjaśnienie jest niewystarczające. Dzieci bardzo szybko zaczynają tworzyć zdania, których wcześniej nigdy nie słyszały. Potrafią budować nowe konstrukcje i rozumieć abstrakcyjne reguły gramatyczne. Według Chomskyego oznaczało to, że zdolność językowa jest częściowo biologicznie wrodzona. Jego najbardziej znana teoria, czyli gramatyka generatywna, zakładała, że człowiek rodzi się z pewnym uniwersalnym mechanizmem językowym. Nie z konkretnym językiem, ale z biologiczną zdolnością do budowania struktur językowych. Dziecko nie uczy się języka jak papuga. Ono aktywnie konstruuje reguły. Właśnie dlatego ludzie są zdolni tworzyć nieskończoną liczbę zdań z ograniczonej liczby słów. To kluczowa cecha ludzkiego języka według Chomskyego. Produktywność i rekursja, czyli możliwość osadzania struktur w strukturach. Na przykład zdanie człowiek który widział psa który gonił kota który uciekł przez okno. Taka wielopoziomowa konstrukcja jest czymś niezwykle charakterystycznym dla ludzkiej komunikacji.

Chomsky twierdził, że rodzimy się ze strukturami organizującymi język.

Współczesna kognitywistyka przesuwa granicę tej debaty. Coraz więcej badaczy uważa, że pewne podstawowe kategorie pojęciowe mogą być dużo starsze ewolucyjnie niż sam język. Czyli organizmy z rozwiniętym mózgiem mogą posiadać coś w rodzaju przedjęzykowego modelu świata. Na przykład:

  • rozróżnienie wnętrze i zewnątrz,
  • swój i obcy,
  • zagrożenie i bezpieczeństwo,
  • jedzenie,
  • ruch,
  • intencja,
  • relacje społeczne,
  • zabawa,
  • hierarchia.

Według większości współczesnych badaczy psy nie operują pełną gramatyką generatywną. Nie ma dowodów, że budują abstrakcyjne reguły składniowe czy tworzą nieskończone kombinacje znaczeń. Natomiast istnieje coraz więcej dowodów na to, że potrafią tworzyć stabilne reprezentacje pojęciowe. Innymi słowy pies może naprawdę rozumieć, że konkretne słowo odnosi się do konkretnego stanu świata, potrzeby albo obiektu. Psy ewidentnie operują na takich kategoriach. I właśnie dlatego mogą nauczyć się przypisywać symbole do tych stanów czy potrzeb. Kiedy pies naciska przycisk spacer, to nie jest czysty odruch jak u automatu. On prawdopodobnie posiada mentalną reprezentację sytuacji spaceru i potrafi połączyć ją z symbolem.

To sugeruje, że język ludzki mógł zostać zbudowany na dużo starszym fundamencie biologicznym wspólnym dla wielu gatunków.

W takim ujęciu gramatyka generatywna byłaby nie początkiem poznania, ale bardzo zaawansowaną nadbudową nad wcześniejszym systemem pojęciowym i społecznym. Psy są tutaj szczególnym przypadkiem, bo przez tysiące lat ewoluowały obok ludzi. Niektóre badania sugerują wręcz, że psy są lepsze od szympansów w odczytywaniu ludzkich sygnałów społecznych. Nauczyły się funkcjonować w naszym środowisku poznawczym. To oznacza przekroczenie bariery międzygatunkowej przy pomocy symboli. A symbole są jednym z fundamentów inteligencji. Prawdopodobnie właśnie dlatego te filmy robią na ludziach tak ogromne wrażenie. Nie dlatego, że pies mówi jak człowiek, ale dlatego, że po raz pierwszy widzimy zwierzę korzystające z czegoś przypominającego interfejs językowy.

Badania nad psami zaczynają dziś wpływać także na rozumienie samego człowieka.

Pokazują bowiem, że zdolność do budowania pojęć, komunikowania intencji i rozpoznawania stanów psychicznych może istnieć na długo przed pojawieniem się pełnego języka generatywnego. Być może ludzki język nie pojawił się nagle jako gotowy system, ale wyrósł z dużo starszych mechanizmów społecznego rozumienia świata, które częściowo widzimy również u innych gatunków.

NAUKA