Previous Slide Icon Next Slide Icon
Play Daily Button Pause Daily Button
Exit Daily Button

Czy AI jest w stanie pisać jak Tokarczuk? vol. 1 Metodologia

Olga Tokarczuk jest prawdopodobnie jedną z najtrudniejszych polskich pisarek do podrobienia. I właśnie dlatego chcemy spróbować.
.get_the_title().

Polska noblistka, laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za 2018 rok, stworzyła przez ostatnie dekady język literacki, który trudno pomylić z kimkolwiek innym. Jej książki można rozpoznać nie tylko po tematach, bohaterach czy konstrukcji opowieści, ale także po czymś znacznie trudniejszym do uchwycenia. Po sposobie, w jaki prowadzi myśl. Podczas czytania Tokarczuk dzieje się coś ciekawego. Mózg zaczyna mimowolnie próbować przewidywać kolejne słowa. Wiemy mniej więcej, dokąd zmierza zdanie, rozpoznajemy sytuację, rozumiemy sens akapitu, więc próbujemy zgadnąć, jakie słowo pojawi się za chwilę. I bardzo często przegrywamy. Tokarczuk wybiera inne słowo. Inne porównanie. Inny obraz. Myśl skręca tam, gdzie się tego nie spodziewaliśmy.

To właśnie jedna z rzeczy, które sprawiają, że jej literatura jest tak interesującym przeciwnikiem dla sztucznej inteligencji.

Duże modele językowe działają przecież w ogromnym uproszczeniu właśnie poprzez przewidywanie tego, co powinno pojawić się dalej. Dostają ciąg słów i obliczają, jakie kolejne słowo będzie w danym kontekście najbardziej prawdopodobne. Tokarczuk fascynuje między innymi dlatego, że często wybiera możliwość, której w ogóle nie przewidzieliśmy. Jej proza potrafi zmienić obserwację biologiczną w metafizyczną, zwykły przedmiot w symbol, krajobraz w bohatera, a drobną anegdotę w pytanie o naturę czasu, pamięci albo ludzkiej tożsamości. Granice pomiędzy człowiekiem, zwierzęciem, miejscem, historią i opowieścią stają się płynne. Narracja potrafi zwolnić przy pozornie nieistotnym szczególe, a później przeskoczyć nad latami. Bohater może być przez chwilę centrum świata, żeby za moment ustąpić miejsca owadowi, rzece, mapie, przedmiotowi albo idei.

To literatura zdecydowanie niegeneryczna. A generyczność pozostaje jednym z największych problemów tekstów generowanych przez AI.

Dlatego zaczynamy eksperyment. Chcemy sprawdzić, czy sztuczna inteligencja może nauczyć się nie treści książek Olgi Tokarczuk, ale mechanizmów stojących za jej pisaniem. Nie chodzi o kopiowanie zdań, metafor czy konkretnych fragmentów. Interesuje nas coś bardziej skomplikowanego. Czy z literatury można wydobyć jej swoiste DNA. Będziemy więc czytać Tokarczuk razem z maszyną począwszy od jej pierwszej książki Podróż ludzi Księgi, aż po Empuzjon. Do modelu GPT-5.6 Sol High będziemy kolejno wprowadzać książki autorki i analizować je według tej samej karty stylu (dokładne jej założenia poniżej). Przyjrzymy się narracji, rytmowi, składni i długości zdań. Sprawdzimy, jak budowane są metafory i obrazy, jak działa filozofia opowieści, jak przedstawiane są relacje człowieka z naturą, jak prowadzone są dialogi i jak dawkowane są informacje. Będziemy obserwować, w jaki sposób powstaje napięcie, jak konstruowani są bohaterowie, kiedy narrator zbliża się do postaci, a kiedy się od niej oddala. Spróbujemy znaleźć powtarzające się zabiegi stylistyczne, charakterystyczne sposoby przechodzenia od konkretu do abstrakcji, od codzienności do metafizyki, od obserwacji świata do pytania o jego sens. Interesować nas będzie również rzecz odwrotna, a mianowicie czego Tokarczuk nie robi. To może okazać się nawet ważniejsze. Styl pisarza tworzą przecież nie tylko wybory, których dokonuje, ale również całe obszary języka, których konsekwentnie unika. Sposób, w jaki nie tłumaczy bohaterów. Rodzaj puenty, której nie dopowiada. Metafora, która u innego autora zostałaby rozwinięta, a tutaj zostaje porzucona w odpowiednim momencie.

Z każdej książki powstanie kolejna warstwa naszej mapy.

Nie chcemy jednak zbudować prostego katalogu cech w rodzaju długie zdania, dużo metafor, natura i filozofia. Taki opis niewiele by nam powiedział. Chcemy zejść głębiej i sprawdzić relacje między tymi elementami. Kiedy zdania stają się dłuższe. Co uruchamia metaforę. Jak zmienia się perspektywa. W którym momencie narrator pozwala sobie na generalizację. Jak długo pozostaje przy obrazie, zanim przejdzie do idei. Innymi słowy, chcemy zobaczyć nie tylko, z czego zbudowany jest styl, ale jak działa jego mechanizm. Na końcu spróbujemy zrobić rzecz najtrudniejszą.

Na podstawie stworzonego wcześniej DNA powstanie zupełnie nowe opowiadanie wygenerowane przez AI.

Bez przepisywania fragmentów książek i bez korzystania z istniejących historii. Nowi bohaterowie, nowa fabuła, nowe miejsce, nowe zdania. I wtedy zacznie się właściwy test. Czy po kilku akapitach pojawi się znajome wrażenie obcowania z określonym sposobem myślenia i konstruowania świata? Czy maszyna będzie potrafiła zrozumieć coś więcej niż powierzchowne cechy języka? Czy wychwyci rytm, nieoczywistość skojarzeń i sposób przemieszczania się pomiędzy szczegółem a wielką ideą? Czy może stworzy jedynie literacki kostium? Tekst pełen odpowiednio tajemniczych lasów, zwierząt, snów, map, podróży i metafizycznych refleksji, który przez chwilę będzie przypominał Tokarczuk, ale po kilku stronach okaże się tym, czym często okazują się próby imitacji wybitnych autorów. Zbiorem najbardziej widocznych cech pozbawionych tego, co najważniejsze. Sposobu widzenia świata. To właśnie chcemy sprawdzić. Nie będzie to więc wyłącznie eksperyment z możliwościami ChatGPT. Będzie to także eksperyment dotyczący samej literatury. Próba odpowiedzi na pytanie, czy styl da się rozłożyć na elementy, opisać za pomocą zmiennych, a następnie ponownie złożyć. A jeśli się da, pozostaje jeszcze bardziej interesujące pytanie. Czy złożony ponownie nadal będzie żywy?

Żeby ten eksperyment nie był tylko zabawą w zgadywanie stylu, zaczynamy od ustalenia stałej metodologii.

Przygotowaliśmy dokument TOKARCZUK STYLE DNA v1.0, czyli zestaw kryteriów, według których będziemy analizować każdą kolejną książkę Olgi Tokarczuk. Ten protokół nie będzie zmieniany zależnie od utworu ani dopasowywany do wyniku, którego chcielibyśmy się spodziewać. Każda książka przejdzie przez ten sam zestaw pytań. Będziemy analizować m.in. architekturę narracji, sposób prowadzenia narratora, rytm i składnię, długość zdań i akapitów, metafory, obrazowanie, dialogi, konstrukcję bohaterów, sposób budowania napięcia, relacje człowieka z naturą, rolę ciała, przedmiotów i przestrzeni, filozofię opowieści, sposób ujawniania informacji oraz to, czego autorka konsekwentnie nie robi. Osobną kategorią będzie nieprzewidywalność językowa, czyli momenty, w których zdanie lub myśl zmierzają pozornie w oczywistym kierunku, po czym wykonują semantyczny skręt. Analiza nie będzie wyłącznie interpretacyjna.

Wykorzystamy także kod do pomiarów statystycznych.

Będziemy liczyć między innymi długość zdań, ich zmienność, długość akapitów, częstotliwość dialogów, określonych znaków interpunkcyjnych i wybranych konstrukcji językowych. Szczególnie interesować nas będzie tak zwana sygnatura rytmiczna, czyli nie sama średnia długość zdania, ale sposób, w jaki krótkie i długie zdania układają się w charakterystyczny rytm. Każda książka otrzyma własną kartę BOOK DNA. Pierwszą będzie Podróż ludzi Księgi, która stanie się naszym punktem odniesienia. Kolejne książki nie będą analizowane od zera. Ich wyniki zostaną porównane z poprzednimi i będą stopniowo rozbudowywać MASTER DNA, czyli zbiorczy model stylu zapisany w źródłach naszego projektu. Dzięki temu będziemy mogli rozróżniać cechy naprawdę charakterystyczne dla Tokarczuk od tych, które wystąpiły tylko w jednej książce. Każda obserwacja będzie mogła otrzymać status cechy podstawowej, powracającej, lokalnej albo nowej. Jeżeli coś, co po pierwszej książce wydawało się typowe dla jej stylu, nie potwierdzi się w kolejnych, hipoteza zostanie osłabiona albo odrzucona. Metoda ma być więc falsyfikowalna. Nie będziemy szukać wyłącznie dowodów na własne wcześniejsze tezy. Będziemy również zapisywać hipotezy obalone. Jeżeli z kolei w którejś z następnych książek pojawi się zabieg artystyczny, którego obecna karta nie potrafi opisać, nie dopiszemy go automatycznie do modelu. Najpierw otrzyma status nowego kandydata. Sprawdzimy, czy rzeczywiście jest odrębnym mechanizmem i czy nie występował już wcześniej.

Dopiero wtedy może powstać kolejna wersja protokołu, na przykład TOKARCZUK STYLE DNA v1.1, a wcześniejsze książki zostaną ponownie sprawdzone pod kątem nowego kryterium.

Ważna jest również zasada dotycząca źródeł. Model stylu będziemy budować na podstawie samych książek Tokarczuk, a nie recenzji, tekstów krytycznych czy istniejących opracowań jej twórczości. Chcemy sprawdzić, co sztuczna inteligencja potrafi wyczytać bezpośrednio z literatury. W efekcie każda kolejna książka będzie powiększać wspólną bazę wiedzy projektu. TOKARCZUK STYLE DNA pozostanie metodą badania, BOOK DNA będzie zapisem analizy konkretnej książki, a MASTER DNA stanie się coraz dokładniejszą mapą powtarzających się mechanizmów jej pisania. Dopiero na końcu zobaczymy, czy z takiej mapy rzeczywiście da się odtworzyć coś więcej niż powierzchowne podobieństwo. Bo być może styl można policzyć, opisać i rozłożyć na części. Ale nie jest jeszcze powiedziane, że po ponownym złożeniu nadal będzie literaturą.

FUTOPIA