Czy uwierzyłbyś w wersję, że Jeffrey Epstein żyje i ukrywa się w Izraelu, a jego śmierć została upozorowana przez elity?
W ostatnich dniach w mediach społecznościowych i na forach dyskusyjnych zyskała popularność teoria spiskowa mówiąca, że Jeffrey Epstein nie zmarł w areszcie w 2019 roku, lecz żyje, a jego śmierć została upozorowana. Jedna z najczęściej powtarzanych wersji tej narracji dodaje, że ma on rzekomo ukrywać się w Izraelu pod zmienioną tożsamością. Sedno tej teorii opiera się na kilku powtarzalnych elementach. Pierwszym jest przekonanie, że okoliczności śmierci Epsteina w nowojorskim areszcie były na tyle niestandardowe i pełne uchybień proceduralnych, że musiało dojść do celowej operacji upozorowania zgonu. Zwolennicy tej wersji wskazują na niesprawne kamery monitoringu, błędy nadzoru oraz fakt, że strażnicy nie dopełnili obowiązków kontrolnych. Te udokumentowane zaniedbania są traktowane jako punkt wyjścia do dalej idących wniosków. Drugim filarem tej internetowej narracji jest argument o skali powiązań towarzyskich i finansowych Epsteina. Podkreśla się, że znał on zbyt wiele wpływowych osób ze świata polityki, biznesu i mediów, aby pozwolono mu realnie stanąć przed sądem i składać zeznania. Z tego założenia wysnuwany jest wniosek, że komuś mogło zależeć na jego zniknięciu z oficjalnego obiegu, ale niekoniecznie na jego faktycznej śmierci. Trzeci element dotyczy rzekomego scenariusza ucieczki. W tej wersji opowieści pojawia się motyw tajnej operacji wyprowadzenia z aresztu, podmiany ciała lub sfałszowania dokumentacji medycznej. Jako potencjalne miejsce ukrycia wskazywany jest Izrael. W postach i nagraniach powielających tę teorię pojawiają się luźne odwołania do jego międzynarodowych kontaktów oraz do spekulacji o powiązaniach z różnymi środowiskami zagranicznymi.
Nie są to jednak informacje potwierdzone źródłowo, raczej powtarzane domysły, które z czasem zostały włączone do jednej spójnej opowieści.
W niektórych wariantach tej teorii pojawia się także wątek zmiany tożsamości, operacji plastycznych oraz ochrony zapewnianej przez nieokreślone służby lub prywatne struktury bezpieczeństwa. Często towarzyszy temu przekonanie, że istnieją tajne dokumenty lub nagrania, które mają zostać ujawnione w przyszłości i które rzekomo potwierdzą całą historię.
Charakterystyczne dla tej teorii jest to, że bazuje ona głównie na interpretacji luk i niejasności, a nie na pozytywnych dowodach. Punktem wyjścia są rzeczywiste zaniedbania i kontrowersje wokół warunków nadzoru w areszcie, natomiast dalsza część narracji jest już konstrukcją spekulacyjną. Mechanizm jest typowy dla współczesnych teorii spiskowych. Z potwierdzonych nieprawidłowości buduje się daleko idące wnioski o ukrytej operacji.
Faktyczne ustalenia oficjalnych dochodzeń w Stanach Zjednoczonych wskazują, że Epstein zmarł w celi, a przyczyną śmierci było samobójstwo.
Raporty potwierdziły poważne błędy systemowe i naruszenia procedur, ale nie wykazały operacji upozorowania zgonu ani międzynarodowej ewakuacji. Teorie o jego rzekomym życiu w ukryciu funkcjonują wyłącznie w obiegu nieoficjalnym. A gdzie miałyby funkcjonować, skoro mediami rządzą elity?