Previous Slide Icon Next Slide Icon
Play Daily Button Pause Daily Button
Exit Daily Button

Dlaczego skutki zmian klimatu w Europie najbardziej uderzają w Półwysep Iberyjski?

Czy właściciele nieruchomości w Hiszpanii mają się czego bać?
.get_the_title().

Półwysep Iberyjski, obejmujący Hiszpanię i Portugalię, coraz częściej wskazywany jest przez klimatologów i analityków środowiskowych jako jeden z najbardziej narażonych regionów Europy na skutki zmian klimatu. Nie chodzi tylko o wzrost średniej temperatury, lecz o cały zestaw powiązanych zjawisk, które wzajemnie się wzmacniają. Należą do nich susze, fale upałów, deficyt wody, pożary lasów, pustynnienie gleb, presja na rolnictwo oraz zagrożenia dla miast i infrastruktury.

Szczególna podatność tego obszaru wynika z położenia geograficznego, cyrkulacji atmosferycznej, ukształtowania terenu, struktury gospodarki oraz już istniejących ograniczeń wodnych.

Pierwszym kluczowym czynnikiem jest położenie klimatyczne. Półwysep Iberyjski leży na styku strefy umiarkowanej i podzwrotnikowej. Już dziś duża część Hiszpanii i Portugalii znajduje się pod silnym wpływem klimatu śródziemnomorskiego, który charakteryzuje się gorącym i suchym latem oraz bardziej wilgotną zimą. Zmiana klimatu przesuwa granice stref klimatycznych na północ. W praktyce oznacza to, że warunki typowe dotąd dla Afryki Północnej zaczynają coraz mocniej oddziaływać na południe Europy.

Basen Morza Śródziemnego jest jednym z globalnych hotspotów ocieplenia, czyli miejsc, gdzie tempo zmian jest wyższe niż średnia światowa.

Wzrost temperatury na Półwyspie Iberyjskim jest szybszy niż średnia dla całej planety. Coraz częstsze są długotrwałe fale upałów, podczas których temperatury przekraczają czterdzieści stopni. Noce tropikalne, kiedy temperatura nie spada poniżej dwudziestu pięciu stopni, przestają być rzadkością. To ma ogromne znaczenie dla zdrowia publicznego, ponieważ organizm nie ma czasu na regenerację. Rośnie liczba zgonów związanych z przegrzaniem, szczególnie wśród osób starszych i przewlekle chorych. Upał staje się nie tylko dyskomfortem, lecz realnym zagrożeniem systemowym.

Drugim filarem podatności jest woda, a właściwie jej brak. Hiszpania i Portugalia już przed obecną fazą ocieplenia należały do najbardziej suchych krajów Europy. Ich zasoby wodne są silnie uzależnione od sezonowych opadów oraz retencji w górach. Zmiany klimatu zaburzają ten cykl. Zimy są cieplejsze i często mniej śnieżne w górach, co oznacza mniejsze zapasy wody na sezon suchy. Opady coraz częściej mają charakter gwałtowny i krótkotrwały zamiast równomiernego, długiego zasilania gleb i rzek. Woda szybciej spływa do morza, zamiast zasilać zasoby podziemne.

Deficyt wody uderza w rolnictwo, które jest ważnym sektorem gospodarki Półwyspu Iberyjskiego. Region ten jest jednym z kluczowych producentów oliwy, owoców cytrusowych, warzyw i winorośli w Europie.

Uprawy te są wrażliwe na stres wodny i wysokie temperatury. Coraz częściej obserwuje się spadki plonów, konieczność zmiany odmian roślin oraz przesuwanie kalendarza upraw. Nawadnianie staje się droższe i bardziej konfliktogenne, ponieważ konkuruje o te same zasoby z miastami i przemysłem turystycznym. Trzecim czynnikiem jest struktura cyrkulacji atmosferycznej nad północnym Atlantykiem i południową Europą. Systemy wyżowe częściej blokują napływ wilgotnych mas powietrza znad oceanu. Długotrwałe układy wysokiego ciśnienia sprzyjają suszy i upałom. Jednocześnie gdy już dochodzi do załamania pogody, bywa ono gwałtowne, z ulewnymi deszczami i lokalnymi powodziami błyskawicznymi. To paradoks zmiany klimatu. Region może doświadczać jednocześnie długich okresów suszy i nagłych, niszczących opadów.

Poważnym skutkiem tych procesów są pożary lasów. Hiszpania i Portugalia należą do krajów europejskich najbardziej dotkniętych pożarami wielkoobszarowymi.

Wysokie temperatury, wysuszone gleby, łatwopalna roślinność i silny wiatr tworzą warunki do szybkiego rozprzestrzeniania się ognia. Każde lato przynosi nowe rekordy spalonych hektarów. Pożary niszczą nie tylko lasy, lecz także infrastrukturę, zabudowania i lokalne gospodarki. Powodują też dodatkową emisję dwutlenku węgla i pogłębiają degradację gleb. Kolejnym zagrożeniem jest proces pustynnienia. Nie chodzi o powstawanie klasycznej pustyni, lecz o stopniową utratę żyzności gleby, spadek wilgotności i degradację ekosystemów. Południowa i środkowa Hiszpania już dziś wykazuje cechy obszarów półpustynnych. Zmiany klimatu przyspieszają erozję i wyjaławianie gleb. Jeśli trend się utrzyma, część terenów rolniczych może stać się ekonomicznie nieopłacalna do uprawy bez kosztownych systemów nawadniania i rekultywacji.

Wysoka podatność Półwyspu Iberyjskiego wynika także z długości linii brzegowej i koncentracji ludności oraz infrastruktury w strefach nadmorskich.

Podnoszenie się poziomu morza i nasilenie sztormów zagrażają portom, plażom, kurortom i instalacjom przemysłowym. Erozja wybrzeża już dziś jest widoczna w wielu miejscach. Turystyka, będąca jednym z filarów gospodarki Hiszpanii i Portugalii, jest wrażliwa zarówno na ekstremalne upały, jak i na degradację krajobrazu oraz niedobory wody.

Miasta regionu również stoją przed szczególnym wyzwaniem. Gęsta zabudowa, duża ilość powierzchni nieprzepuszczalnych i efekt miejskiej wyspy ciepła sprawiają, że temperatury w aglomeracjach są jeszcze wyższe niż w otoczeniu. Fale upałów w miastach powodują przeciążenia systemów energetycznych, wzrost zużycia klimatyzacji oraz ryzyko przerw w dostawach prądu. Jednocześnie starsza zabudowa nie zawsze jest przystosowana do nowych warunków termicznych. Istotną rolę odgrywa też zależność energetyczna i struktura zapotrzebowania na energię. W czasie upałów rośnie zapotrzebowanie na chłodzenie, co zwiększa obciążenie sieci. Z drugiej strony Półwysep Iberyjski ma ogromny potencjał energii słonecznej i wiatrowej. Zmiana klimatu jest więc jednocześnie zagrożeniem i impulsem transformacyjnym. Region może stać się jednym z liderów odnawialnych źródeł energii, ale wymaga to szybkich inwestycji w sieci i magazynowanie.

Czynniki społeczne i demograficzne dodatkowo wzmacniają ryzyko. Starzenie się społeczeństwa zwiększa wrażliwość na skutki upałów.

Nierówności dochodowe wpływają na zdolność adaptacji, ponieważ nie każdy może pozwolić sobie na klimatyzację, modernizację domu czy zmianę miejsca zamieszkania. Obszary wiejskie wyludniają się, co utrudnia zarządzanie krajobrazem i zapobieganie pożarom. Opuszczone tereny szybciej zarastają łatwopalną roślinnością. Na tle Europy Półwysep Iberyjski jest więc regionem kumulacji ryzyk. Wyższe tempo ocieplenia, naturalna suchość klimatu, presja wodna, podatność na pożary, wrażliwe rolnictwo, długa linia brzegowa i silna ekspozycja miast na upał tworzą układ wzajemnie powiązanych zagrożeń. W północnej Europie skutki zmian klimatu są również poważne, ale często mają inny charakter, więcej opadów, ryzyko powodzi rzecznych i sztormów. Na południu dominuje problem ciepła i wody. Nie oznacza to jednak, że region jest skazany na katastrofę. Hiszpania i Portugalia intensywnie rozwijają strategie adaptacyjne. Obejmują one nowe systemy retencji wody, zmiany w rolnictwie, odporne odmiany roślin, zieloną infrastrukturę miejską oraz plany reagowania na fale upałów. Rozwijane są systemy wczesnego ostrzegania, programy zalesiania i przebudowy krajobrazu. Adaptacja staje się równie ważna jak redukcja emisji.