Mniej rzeczy, więcej swobody. Zobacz KOMPISHÄNG, fantastyczną kolekcję IKEA na nowe czasy

Stół pod pachę, szafka zmieniająca się w plecak i materac, który po złożeniu staje się pufem. IKEA zaprojektowała kolekcję dla pokolenia, dla którego przeprowadzka nie jest wyjątkowym wydarzeniem, lecz częścią codzienności.

Stół, który można wziąć pod pachę. Szafka na ubrania, która po zasunięciu zamka staje się plecakiem. Materac, który nosi się na plecach, a po złożeniu zmienia w puf. KOMPISHÄNG wygląda trochę jak zestaw wyposażenia dla człowieka przygotowanego do szybkiej ewakuacji, ale nie chodzi tu o życie w stanie ciągłego alarmu. Chodzi o coś znacznie bardziej codziennego. O możliwość zmiany mieszkania, pracy, miasta albo stylu życia bez konieczności zostawiania za sobą połowy rzeczy i organizowania przeprowadzki jak operacji logistycznej.

Nowa kolekcja IKEA została stworzona z myślą o młodych dorosłych mieszkających w dużych miastach, którzy dopiero budują własne życie poza rodzinnym domem.

Często wynajmują niewielkie mieszkania, dzielą je z innymi osobami, zmieniają adresy i nie wiedzą, gdzie będą mieszkać za dwa lata. Nie oznacza to jednak, że chcą otaczać się przypadkowymi przedmiotami, które wyglądają jak wyposażenie poczekalni albo tymczasowego akademika. KOMPISHÄNG próbuje pogodzić mobilność z poczuciem, że nawet przejściowa przestrzeń może być prawdziwym domem. To podejście nabiera znaczenia w momencie, gdy zmiana przestaje być wyjątkiem, a staje się podstawową zasadą funkcjonowania. Rynek pracy przyspiesza, automatyzacja i sztuczna inteligencja zmieniają kolejne zawody, a bezpieczeństwo coraz rzadziej wiąże się z jednym stanowiskiem, jednym mieszkaniem i jednym planem na kilkadziesiąt lat. Możliwe, że w najbliższej przyszłości będziemy częściej zmieniać branże, miejsca zamieszkania i sposoby organizowania codzienności. W takim świecie ciężkie, trudne do przeniesienia wyposażenie może okazać się nie tyle symbolem stabilizacji, ile kulą u nogi.

Banner Image
Częste przeprowadzki nie odbierają potrzeby komfortu, estetyki ani poczucia trwałości.

KOMPISHÄNG proponuje meble, które podążają za człowiekiem, zamiast przywiązywać go do konkretnego adresu. Ich mobilność nie polega jednak wyłącznie na tym, że ważą mniej. W wielu przypadkach możliwość przenoszenia została wpisana bezpośrednio w konstrukcję. Pojawiają się uchwyty, paski na ramię, składane podstawy, zamki błyskawiczne i elementy pozwalające zmniejszyć objętość mebla. Projektanci przyjęli nawet zasadę, że produkty powinno dać się przewieźć siłą własnego ciała, bez samochodu. Punktem wyjścia do przygotowania kolekcji nie były oderwane od rzeczywistości wizje o młodych mieszkańcach miast, ale obserwacja ich prawdziwego życia. Zespół IKEA odwiedzał mieszkania osób w wieku od 20 do 28 lat w centrum Londynu. Pytał, co warto zabrać pod nowy adres, jakie przedmioty pozwalają poczuć się u siebie i co rzeczywiście ułatwia codzienne funkcjonowanie w ograniczonej przestrzeni. Z tych rozmów wyłonił się ważny paradoks. Młodzi ludzie potrzebują wyposażenia mobilnego, niedrogiego i prostego, ale nie chcą, aby ich mieszkania wyglądały prowizorycznie. Częste przeprowadzki nie odbierają potrzeby komfortu, estetyki ani poczucia trwałości. Dlatego kolekcja nie przypomina zestawu przedmiotów przeznaczonych do jednorazowego użycia. Dominują w niej lite drewno, stal malowana proszkowo, juta oraz wytrzymałe tkaniny i tworzywa. Sosna i brzoza nadają meblom ciepło, a zielone i czerwone metalowe elementy wprowadzają kolor bez przeciążania wnętrza. Wiele produktów ma lekką, niemal szkieletową konstrukcję. Nogi, ramy i stelaże pozostają widoczne, dzięki czemu meble nie tworzą w małym pokoju kolejnych ciężkich brył. Przepuszczają światło, nie zamykają perspektywy i nie zabierają przestrzeni optycznie. To szczególnie istotne tam, gdzie jedno pomieszczenie musi w ciągu dnia pełnić kilka funkcji. Rano jest sypialnią, później miejscem pracy, wieczorem salonem, a w weekend przestrzenią spotkania dla kilku osób.

Banner Image
Banner Image
Wizualna oszczędność nie jest więc próbą narzucenia mieszkańcom określonego stylu. Ma pozostawić przestrzeń na ich własne rzeczy, książki, zdjęcia, rośliny i pamiątki.

Projektanci początkowo rozważali bardziej rozbudowaną paletę kolorystyczną, jednak młodsi członkowie zespołu przekonywali, że w niewielkich mieszkaniach intensywne kolory mogłyby szybko stać się przytłaczające. Ostatecznie zdecydowano się na spokojniejszą stylistykę, która pozwala łączyć elementy kolekcji z przedmiotami już obecnymi w domu. Ta wizualna oszczędność nie jest więc próbą narzucenia mieszkańcom określonego stylu. Ma pozostawić przestrzeń na ich własne rzeczy, książki, zdjęcia, rośliny i pamiątki. Najbardziej dosłownie ideę mobilności realizuje biurko KOMPISHÄNG zaprojektowane przez Constance Thiessoz. Nie wymaga klasycznego montażu. Rozkłada się je za pomocą dwóch ruchów i dwóch zatrzasków, a uchwyt umieszczony pod sosnowym blatem pozwala przenosić całość jak duży płaski przedmiot. Podobną logikę ma stolik Davida Wahla. Okrągły sosnowy blat i czerwona metalowa podstawa składają się prawie całkowicie na płasko. Stolik można przenieść jedną ręką, schować w kącie albo zabrać do kolejnego mieszkania bez wynajmowania samochodu. Projektant zakładał przy tym, że nie będzie to mebel wyłącznie na początek dorosłego życia. Ma działać równie dobrze w pierwszym wynajmowanym pokoju, późniejszym domu rodzinnym i mieszkaniu, do którego właściciel przeniesie się na starość. Z kolei zestaw dwóch stołków zaprojektowany przez Lukasa Albrektssona odpowiada na inny problem małych wnętrz. Mogą być dodatkowymi siedziskami, niewielkimi stolikami albo podstawami pod rośliny. Kiedy nie są potrzebne osobno, łączą się ze sobą jak elementy układanki i tworzą pionową konstrukcję z miejscem do przechowywania. Zamiast dwóch kolejnych przedmiotów zajmujących podłogę powstaje jeden kompaktowy mebel.

Banner Image
Banner Image
Torba zakupowa na kółkach może pełnić funkcję wózka, pojemnika piknikowego albo wielorazowego kartonu przeprowadzkowego.

Materac ze sprężynami kieszeniowymi ma regulowane paski pozwalające nosić go na plecach. Po rozłożeniu zapewnia miejsce do spania dla gościa, a po złożeniu trafia do nadającego się do prania pokrowca i zmienia się w dodatkowe siedzisko. To wygodniejsza alternatywa dla dużej rozkładanej sofy, szczególnie w mieszkaniu, w którym każdy metr ma kilka zastosowań. Podobna transformacja dotyczy zawieszanej szafki z trzema przegródkami. Na co dzień pozwala uporządkować ubrania w garderobie. Przed przeprowadzką wystarczy zasunąć zamek, aby szafka zmieniła się w torbę zakładaną na plecy. Ubrania pozostają ułożone na półkach i po dotarciu na miejsce nie trzeba ich ponownie rozpakowywać. Torba zakupowa na kółkach może natomiast pełnić funkcję wózka, pojemnika piknikowego albo wielorazowego kartonu przeprowadzkowego. Mieści do 10 kilogramów, a jej wysokość można dopasować przez składanie górnej części. Mobilność dotyczy nawet roślin, które często są jednymi z najbardziej osobistych elementów domu, a jednocześnie należą do najtrudniejszych przedmiotów do przewiezienia. Jutowa osłonka KOMPISHÄNG ma ukryty pokrowiec pozwalający osłonić roślinę podczas transportu. Duże uchwyty ułatwiają przenoszenie donicy, a po przeprowadzce zabezpieczenie można zwinąć do wewnętrznej kieszeni. W kolekcji znalazła się również trójkątna poducha oparcia z uchwytem. Można ją oprzeć o ścianę, wykorzystać do zmiany łóżka w sofę albo złożyć jej górną część, aby uzyskać podparcie szyi. Przenośna stalowa podpórka do książek pozwala z kolei przesuwać cały niewielki księgozbiór po mieszkaniu bez zdejmowania każdej książki osobno.

Banner Image

KOMPISHÄNG nie opowiada o minimalizmie rozumianym jako sterylne wnętrze i rezygnacja z osobistych przedmiotów.

Chodzi raczej o ograniczenie tego, co odbiera swobodę. Mniej ciężkich brył, mniej skomplikowanego montażu, mniej przestrzeni potrzebnej do przechowywania i mniej energii zużywanej na samo zarządzanie rzeczami. To projektowanie dobrostanu poprzez redukcję tarcia. Dom ma dawać poczucie bezpieczeństwa, ale nie powinien stawać się kotwicą uniemożliwiającą ruch. W czasach, w których coraz trudniej przewidzieć, gdzie będziemy pracować i mieszkać, odporność może oznaczać nie tylko posiadanie oszczędności albo nowych kompetencji. Czasem zaczyna się od stołu, który można złożyć, chwycić za uchwyt i zabrać ze sobą.

Kolekcja będzie dostępna w sklepach stacjonarnych od 4.08, a online od 01.09. Więcej znajdziesz tutaj.

współpraca reklamowa

PO PRACY