Wnętrze nowego Ferrari Luce wygląda jak konsola gamingowa
Ferrari Luce zadebiutowało jako najnowsza propozycja włoskiego domu superaut i od razu wzbudziło gorące dyskusje wśród fanów marki oraz entuzjastów motoryzacji. Projektanci zdecydowali się na odważne odejście od klasycznych wnętrz znanych z modeli 812 czy F8, łącząc typowe DNA marki z nowoczesną estetyką, którą niektórzy porównują do konsoli gamingowej. Już pierwszy kontakt z kokpitem Luce daje wrażenie cyfrowej intensywności. Centralna konsola kierowcy wygląda jak rozbudowane centrum dowodzenia. Dominują obszerny ekran dotykowy o wysokiej rozdzielczości oraz zestaw fizycznych przełączników, które wyglądają, jakby designerzy inspirowali się panelami premium z branży elektroniki użytkowej. Linie, faktury i rozmieszczenie elementów sprawiają, że całość przypomina kontroler do symulacji wyścigów albo high-endowy zestaw RGB z gadżetami dla graczy.

To, co najbardziej wyróżnia Luce, to sposób, w jaki tradycyjne elementy Ferrari zostały przemycone w technologiczną formę.

Znane z gamy tryby jazdy Manettino nie zniknęły, lecz stały się integralną częścią nowej struktury sterowej, z wyraźnymi oznaczeniami i tactile feedback przycisków. Kolorystyka, fonty i mikrodetale kierunkowe są bezpośrednim nawiązaniem do klasycznych Ferrari, ale zastosowane w kontekście przypominającym high-endowe UI.

Projektanci zachowali charakterystyczne przeszycia, detale włókna węglowego i czerwony akcent na kluczowych przełącznikach, ale umieścili je w przestrzeni, która na pierwszy rzut oka mogłaby równie dobrze należeć do futurystycznego komputera do gier. To połączenie analogowo-mechanicznych przełączników i cyfrowo-interaktywnych ekranów daje wrażenie hybrydy instrumentów kokpitów samolotów, gamingowego sprzętu i samochodowego panelu.

Jednym z najczęściej powtarzanych pytań od chwili premiery jest to, czy wnętrze Luce zaprojektował Jonathan Ive — legendarny projektant odpowiedzialny za wiele ikon Apple, w tym iPhone’a, iMaca i interfejsy systemów iOS. Plotki w branży szybko połączyły jego styl z nowym Ferrari, ponieważ charakterystyczne połączenie minimalizmu, ikonicznych form i technologicznego komfortu wygląda jak coś wyjętego z arsenału projektowego Ive’a. W odpowiedzi Ferrari potwierdziło, że Jonathan Ive nie był bezpośrednio zaangażowany w projekt wnętrza Ferrari Luce. Design wykonał wewnętrzny zespół Ferrari w ścisłej współpracy z partnerami z branży elektronicznej i UX.
Jednocześnie firma przyznała, że inspiracje współczesnym wzornictwem przemysłowym, w tym elementami świata technologii konsumenckich, świadomie wpłynęły na ostateczny kształt.
To tłumaczy, dlaczego wnętrze Luce ma tak dużo wspólnego z nowoczesnymi ekranami, softtouchami i ergonomicznymi panelami sterującymi. Ferrari chciało stworzyć przestrzeń, która odpowiada nowemu użytkownikowi – osobie przyzwyczajonej do szybkich interfejsów, dotykowych reakcji i natychmiastowej informacji zwrotnej, bez utraty charakterystycznych elementów marki.