Las zmienia trening w rytuał. Testujemy ASICS Trabuco 14 w ich naturalnym środowisku
Las działa jak naturalny reset. Wystarczy kilka kilometrów wśród drzew, by oddech się uspokoił, myśli zwolniły, a ciało wróciło do równowagi. Japończycy od lat nazywają to shinrin-yoku, czyli kąpielą leśną, doświadczeniem, które dziś coraz częściej przybiera formę biegania w naturze. Dla wielu osób to sposób na odzyskanie równowagi. Właśnie w takich warunkach najlepiej sprawdzają się buty trailowe ASICS Trabuco 14, zaprojektowane z myślą o pewnym biegu po nieznanym terenie.
– Kiedy pierwszy raz założyłam ASICS Trabuco 14, od razu wiedziałam, że to but stworzony pod dłuższe wybiegania. Już wizualnie robi wrażenie, kolorystyka wyróżnia się na leśnych ścieżkach, ale najważniejsze zaczyna się pod stopą – mówi Ania, młoda, ale doświadczona biegaczka i nasza redakcyjna koleżanka, która dla nas sprawdziła najnowszy trailowy model ASICS -Trabuco 14. Zgodnie z ideą shinrin-yoku Ania wybiera bieganie w terenie najchętniej w Międzylesiu, Kampinosie i krótsze wybieganie nad Wisłą.
Kilka kilometrów między drzewami wystarczy, żeby poczuć różnicę, w ciele i w głowie. Bieganie w naturze określa się dziś mianem shinrin-yoku w ruchu. ASICS Trabuco 14 sprawią, że ten bieg będzie komfortowy.
Komfort i stabilność
Model Trabuco od lat jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych butów terenowych marki ASICS. W najnowszej odsłonie producent postawił przede wszystkim na komfort i stabilność.
Dużą rolę odgrywa przyczepność. To właśnie dzięki temu bieg w terenie staje się bardziej pewny i płynny. Podeszwa z technologią ASICSGRIP zapewnia dobrą trakcję na nierównych, naturalnych nawierzchniach, od leśnej ściółki po wilgotną ziemię, a w naszym przypadku także śnieg, który leżał jeszcze na czarnej pętli MTB w Międzylesiu na terenie Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. Trasa jest urozmaicona, leśna, teren pagórkowaty, więc są i strome podbiegi i zbiegi, korzenie i natura.
Jak ten model sprawdza się w praktyce? Sprawdziliśmy to razem z Anią. – Pętla ma 30km, zaskoczyło mnie to, że po takim dystansie nic mnie nie obcierało. A to w trailu wcale nie jest oczywiste – śmieje się. – Od razu poczułam, że palce mają więcej miejsca. Przy dłuższych biegach to ogromna różnica, bo stopa może pracować naturalnie i nic jej nie uciska.
- To poduszkowiec do zadań specjalnych, wystarczy spojrzeń na podeszwę -
Przyczepność
But zapewnia dobre wsparcie w śródstopiu, co poprawia stabilność na nierównych ścieżkach. Model jest lżejszy od poprzedniej wersji, którą mam w szafie i ma 2 mm więcej amortyzacji (przyp. redakcji FF BLAST MAX). – Jest miękki przy lądowaniu, ale jednocześnie sprężysty. Czuję, że pomaga mi utrzymać rytm biegu.
Technologia ASICSGRIP robi robotę. Wilgotna ziemia, błoto, lekki śnieg, bieżnik trzyma stabilnie i daje poczucie kontroli. To but zaprojektowany po to, żeby biec pewniej po nieznanym terenie i faktycznie to czuć.
ocena Ani: 10 / 10
Świetny kompromis między amortyzacją, stabilnością i komfortem. Bardzo udana terenówka na długie dystanse. Moje ulubione z oferty ASICS.
Dla mnie idealne, dla osób z większą supinacją też się sprawdzą. Nie są odpowiednie dla osób z nadpronacją, czyli tendencją do zbyt dużego obracania stopy do wewnątrz podczas biegu. Tu polecalibyśmy dodatkową wkładkę i można biec.
Kolekcja ASICS FUJITRAIL, czyli funkcjonalność bez przesady
– Biegaliśmy w pełnym zestawie z nowej kolekcji ASICS FUJITRAIL. – To, co najbardziej doceniam, to brak zbędnych ozdobników. Tu wszystko jest podporządkowane funkcji – mówi nasz relacyjny kolega Filip. – Kurtka jest lekka i pakowna, dobrze chroni przed wiatrem, a jednocześnie oddycha. Spodenki nie przesuwają się podczas biegu, nie obcierają, a kieszenie są naprawdę przemyślane, można zabrać żele czy telefon i nic nie ciągnie. To odzież, która nie próbuje być modowym manifestem. Ma działać i działać – dodaje Filip, najbardziej doświadczony biegacz w naszej ekipie, który lubi górskie biegi. – Ja jestem zachwycona kolorami, wykończeniem nowej kolekcji, kobaltowy kolor, fioletowe detale, nie dość, że funkcjonalne, to też piękne, jak dla mnie manifest modowy na szlaku (śmiech) – dodaje Ania.
Anima Sana in Corpore Sano
ASICS od początku swojej działalności kieruje się filozofią 'Anima Sana in Corpore Sano’, czyli w zdrowym ciele zdrowy duch. I po kilku tygodniach testów rozumiem, że to nie jest pusty slogan.
Sprzęt nie ma tylko poprawiać wyniku. Ma wspierać ciało tak, żeby głowa mogła odpocząć. Buty, które nie rozpraszają dyskomfortem. Odzież, która nie wymaga ciągłego poprawiania. To drobne rzeczy, ale w długim biegu robią różnicę.
Produkty powstają w oparciu o badania prowadzone w Instytucie Sportu w Kobe, a sportowcy współpracujący z marką realnie wpływają na rozwój technologii. Czuć, że to projektowanie z myślą o ruchu, regeneracji i komforcie, a nie tylko o marketingu.
– Dla mnie bieganie w terenie to nie tylko trening, ale sposób na reset. I jeśli sprzęt pomaga zrobić to bez bólu i bez walki ze sobą, to właśnie wtedy filozofia 'w zdrowym ciele zdrowy duch’ zaczyna mieć sens – mówi Ania.
Materiał powstał we współpracy z @asicstrail
#SoundMindSoundBody #MoveYourMind #Trabuco14
Produkty są dostępne na www.asics.com, www.sportano.pl i www.sklepbiegacza.pl.