Jak design może pomóc w pozbyciu się góry śmieci, która dryfuje po Pacyfiku
Szacuje się, że co roku pomiędzy 1,5 a 2,4 miliona ton śmieci spływa z rzekami do oceanów. Ponad połowa tych odpadów to plastik o gęstości niższej niż woda, co oznacza, że nie tonie, ale unosi się na jej powierzchni. Plastikowe śmieci dryfują zatem na powierzchni oceanów, poddając się działaniu prądów wodnych, i ostatecznie łączą się ze sobą.
W wyniku tej akumulacji powstają wyspy (lub plamy) śmieci.
Obecnie dookoła świata istnieje pięć takich obszarów, a największy znajduje się pomiędzy wybrzeżem Hawajów a Kalifornią.
Wielka Pacyficzna Plama Śmieci ma obecnie powierzchnię 1,6 miliona kilometrów kwadratowych, co czyni ją dwa razy większą niż Teksas i trzy razy większą niż Francja. Znajduje się w niej ponad 1,8 tryliona plastikowych elementów ważących razem około 80 tys. ton. W raporcie opublikowanym niedawno na łamach Scientific Reports pojawiły się alarmujące dane, które wskazują na to, że Wielka Pacyficzna Plama Śmieci rozrasta się o wiele szybciej, niż wcześniej przypuszczano.
Liczba odpadów składających się na Wielką Pacyficzną Plamę Śmieci jest zatrważająca.
Na każdego człowieka żyjącego na świecie przypada w niej 250 elementów!
Wszyscy mamy zatem moralny obowiązek, wspomóc jej likwidację. Jednym ze sposobów jest wsparcie świata designu, którego przedstawiciele projektują tak, aby jednocześnie oczyszczać oceany. Oto kilka najciekawszych przedsięwzięć branży designu w hołdzie morskiemu środowisku.
Zaawansowana technologia oczyszczania oceanów od The Ocean Cleanup
Projekt autorstwa 23-letniego Holendra Boyana Slata, który zrezygnował ze studiów inżynierskich, aby w pełni zająć się ratowaniem środowiska naturalnego Ziemi, ma na celu oczyszczenie powierzchni oceanu ze śmieci o wiele szybciej i taniej niż inne dostępne technologie.
The Ocean Cleanup działa w oparciu o pasywny system zbierania odpadów za pomocą 600 metrów rur. Opiera się on na naturalnych siłach oceanicznych – prądach, falach i wietrze. Szerzej o tym systemie pisaliśmy tutaj.
Dzieła sztuki od Studio Swine
Para projektantów, Alexander Groves i Azusa Murakami, ze swojej podróży po Oceanie Atlantyckim w 2014 roku przywiozła nietypowe prezenty – plastikowe śmieci. Zostały one przetopione i uformowane w zachwycające dzieła sztuki.
Opakowanie sześciopaku od Saltwater Brewery
Sześciopak piwa zazwyczaj złączony jest za pomocą plastikowych pierścieni, które stanowią ogromne zagrożenie dla oceanicznego środowiska naturalnego. Saltwater Brewery z Florydy zaproponowała ekologiczną alternatywę.
Z półproduktów otrzymanych w procesie warzenia piwa stworzono jadalne, w pełni biodegradowalne pierścienie do sześciopaków.
Dywany od Interface
Kolekcja Net Effect of amerykańskiego producenta dywanów powstała z nylonu uzyskanego z przetworzenia porzuconych sieci rybackich u wybrzeży Filipin. Dzięki tej inicjatywie nie tylko oczyszczono wody oceanu otaczającego Filipiny, ale także zapewniono dochód mieszkańcom niewielkich, biednych wiosek rybackich, których zaangażowano do wyławiania sieci.
Stroje kąpielowe od Halla Halla
Nie tylko duże globalne marki, jak Adidas x Parley for the Oceans, ale także niewielkie start-upy dołączają się do walki z zanieczyszczeniem oceanów. Jednym z nich jest Halla Halla, marka założona przez dwie surferki z Finlandii, która na niewielką skalę produkuje stroje kąpielowe i bikini z wysokiej jakości nylonu powstałego z przetworzenia wyłowionych z oceanów plastikowych butelek i sieci rybackich.
Tekst: AO