Zakazane i znowu pożądane? Papierosy wracają do gry, mimo że świat próbuje je zgasić
Europa i Zachód konsekwentnie zaostrzają przepisy antynikotynowe, marząc o 'pokoleniu wolnym od dymu’. Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że temat jest zamknięty. Kampanie społeczne zrobiły swoje, kino przestało romantyzować dym, a papieros, przynajmniej oficjalnie, stracił swój status bycia 'cool’. Dziś sytuacja wygląda inaczej. I to w dość przewrotny sposób, bo z jednej strony mamy coraz ostrzejsze przepisy. Z drugiej, powrót pewnej estetyki.
W Wielkiej Brytanii przyjęto jedne z najbardziej radykalnych rozwiązań: osoby urodzone po 2009 roku nigdy nie będą mogły legalnie kupić papierosów ani e-papierosów. To nie chwilowa regulacja, tylko długofalowa strategia.
Powód? Bardzo konkretny. Każdego roku palenie odpowiada tam za setki tysięcy hospitalizacji i dziesiątki tysięcy zgonów, generując ogromne koszty dla systemu ochrony zdrowia. To jednak nie wyjątek.
Europa i świat dokręcają śrubę. Podobne działania wprowadzają kolejne kraje. Nowa Zelandia już wcześniej ograniczyła dostęp do papierosów dla młodszych roczników. Francja zakazuje palenia między innymi na plażach, w parkach i przy szkołach, z kolei w wielu miastach Włoch i Hiszpanii papieros znika z przestrzeni publicznej, nawet z przystanków czy plaż.
Cel jest jasny: ograniczyć dostępność, podnieść ceny i sprawić, żeby palenie przestało być normą.
A jednak… coś wraca
I tu zaczyna się ciekawsza część tej historii, bo równolegle, zupełnie poza legislacją, papieros wraca w obrazach, które konsumujemy codziennie na Instagramie, w serialach, w estetyce, która znowu flirtuje z latami 90. Konta takie jak „cigfluencers” zbierają zdjęcia celebrytów z papierosem i mają dziesiątki tysięcy obserwujących. W kinie i telewizji dym pojawia się częściej niż jeszcze kilka lat temu.
Nie jako temat, ale jako klimat.
@bbcnews What do you think of the ban? #Smoking #Vaping #Ban #UK #BBCNews ♬ original sound – BBC News
Papieros jako rekwizyt?
To nie jest powrót palenia w sensie społecznym. To raczej powrót papierosa jako symbolu. Znów zaczyna pełnić funkcję, estetyczną, narracyjną, „cool” w bardzo wizualnym, popkulturowym sensie. Trochę jak w latach 90., kiedy dym był częścią wizerunku, dodatkiem do stylu, niekoniecznie deklaracją. I właśnie to budzi największe obawy ekspertów, bo choć liczby pokazują, że regulacje działają, to obraz — ten, który widzimy na ekranach i w social mediach, może robić coś zupełnie odwrotnego.
Papieros zaczyna powracać jako symbol. Popkultura zaczyna go normalizować. Oswajać. Przypominać, że „to jednak wygląda dobrze”, a to wystarczy, żeby narracja zaczęła się zmieniać.
@bbcnews What do you think of the ban? #Smoking #Vaping #Ban #UK #BBCNews ♬ original sound – BBC News
Co dalej?
Trudno powiedzieć, czy to chwilowy trend, czy początek większego powrotu. Na razie wygląda to raczej jak napięcie między dwoma światami regulacji i zdrowia oraz estetyki i popkultury. I jak to często bywa, prawda leży gdzieś pośrodku.
Bo papierosy mogą znikać z ulic, ale dopóki nie znikną z obrazów, które nas inspirują — temat nie będzie zamknięty.