F5 poleca wystawę: bagno jako archiwum świata. „Nie woda nie ziemia” w CSW Zamek Ujazdowski wciąga
Są wystawy, które się ogląda. I są takie, w które się wchodzi powoli, jak w mokry grunt. Nie woda nie ziemia, nowa ekspozycja w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski, należy zdecydowanie do tej drugiej kategorii.
To nie jest historia o krajobrazie. To raczej próba zrozumienia tego, co krajobraz przechowuje i czego nie chce oddać. Od 24 kwietnia do 27 września 2026 roku CSW zamienia się w przestrzeń zawieszoną między geologią, mitem a polityką. Kuratorzy, Anna Czaban i Krzysztof Gutfrański, budują narrację wokół bagna, miejsca, które nie poddaje się logice linearnego czasu.
W torfowiskach nic nie znika tak, jak powinno. Niska zawartość tlenu i kwaśna woda zatrzymują rozkład ciała, przedmioty, ślady życia trwają tam przez tysiące lat. To właśnie ta właściwość czyni bagno nie tyle krajobrazem, co archiwum. Ale to archiwum nie jest neutralne.
Znane z archeologii „ciała torfowe”, zachowane niemal nienaruszone, często noszą ślady przemocy. Gładka skóra skrywa pęknięcia, zaciśnięte liny, ślady rytuałów. Wystawa nie epatuje jednak dosłownością. Raczej stawia pytanie: co musi zostać poświęcone, by utrzymać porządek?
Wyświetl ten post na Instagramie
Krajobraz, który chroni i wyklucza
To napięcie, między ochroną a zagrożeniem powraca dziś z nową siłą. Bagna i lasy znów stają się przestrzenią graniczną. Na pograniczu polsko-białoruskim „zielona granica” nie jest metaforą, lecz realnym doświadczeniem ludzi zawieszonych między systemami. W tej rzeczywistości mokra ziemia działa podwójnie: ukrywa, ale też utrudnia pomoc. Chroni i jednocześnie staje się narzędziem przemocy.
Przez dekady bagna były osuszane, w imię postępu, higieny, kontroli. Uznawane za zbędne, miały zostać ujarzmione. Dziś wracają w zupełnie innym kontekście. Stają się zapleczem infrastruktury technologicznej, przestrzenią dla inwestycji militarnych, elementem nowego ekstraktywizmu. Krajobraz, który miał być nieprzydatny, znów okazuje się użyteczny, choć na innych zasadach.
W centrum tej opowieści jest czas. Nie liniowy, nie produktywny, lecz gęsty, spowolniony, zatrzymany. Bagno proponuje alternatywę wobec świata, który domaga się jasnych granic i natychmiastowych rezultatów. Jednym z wizualnych motywów wystawy jest wiwianit mineralny błękit, który pojawia się na kościach i mokrym drewnie. Jego hipnotyczny, zielonkawoniebieski odcień działa jak ślad tego, co zostało wyparte, ale nie zniknęło.
Wyświetl ten post na Instagramie
Wystawa gromadzi międzynarodowe grono twórców, m.in.: Hoda Afshar, Teresa Margolles, Iza Tarasewicz czy kolektyw Centrala. Ich prace traktują bagno nie jako temat, lecz jako medium, przestrzeń, która rozszczelnia to, co uznajemy za racjonalne i stabilne.
Nie woda nie ziemia to jedna z tych wystaw, które zostają z widzem dłużej niż tylko na czas zwiedzania. Przypomina, że to, co miało zostać zapomniane, wcale nie znika. Czasem tylko czeka. W ciszy. Pod powierzchnią.
Nie woda nie ziemia
24.04–27.09.2026
Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski
Wyświetl ten post na Instagramie
Wyświetl ten post na Instagramie