Kobieta, życie, wolność! I co dalej?
Historia współczesnego Iranu jest historią napięcia między społeczeństwem, które wielokrotnie próbowało zmieniać swoje państwo, a systemem politycznym, który przez ponad cztery dekady potrafił te próby tłumić. Każda kolejna fala protestów w tym kraju wywołuje to samo pytanie. Czy tym razem coś naprawdę się zmieni? Czy irańskie społeczeństwo ma potencjał, by przejąć inicjatywę po systemie politycznym zbudowanym po rewolucji islamskiej 1979 roku? Pytanie to powróciło z ogromną siłą w 2022 roku po śmierci młodej Kurdyjki Mahsy Amini. Dwudziestodwuletnia kobieta została zatrzymana przez policję obyczajową w Teheranie za rzekome niewłaściwe noszenie hidżabu. Kilka godzin później trafiła do szpitala w stanie krytycznym. Wkrótce zmarła. Władze twierdziły, że przyczyną była choroba. Rodzina i świadkowie utrzymywali, że została brutalnie pobita.
Jej śmierć uruchomiła falę protestów, która przeszła przez cały kraj. Na ulicach pojawiło się hasło Kobieta życie wolność. W języku kurdyjskim Jin Jiyan Azadi.
Hasło to narodziło się wcześniej w kurdyjskim ruchu feministycznym, ale dopiero wydarzenia w Iranie nadały mu globalny zasięg. Stało się symbolem sprzeciwu wobec systemu politycznego, który przez dekady kontrolował życie prywatne obywateli. Protesty z 2022 roku miały kilka wyjątkowych cech. Były prowadzone w dużej mierze przez młode kobiety. W wielu miastach publicznie zdejmowano i palono hidżaby. Po drugie bardzo szybko rozlały się poza wielkie miasta i objęły dziesiątki ośrodków miejskich w całym kraju i pojawiło się w nich wyraźne hasło zmiany systemu politycznego, a nie tylko reform. Władze odpowiedziały brutalnie. Organizacje praw człowieka szacują, że w ciągu kilku miesięcy protestów zginęło kilkaset osób. Tysiące zostało zatrzymanych. Wielu demonstrantów otrzymało wieloletnie wyroki więzienia. Kilku młodych uczestników protestów zostało straconych po procesach, które organizacje międzynarodowe określały jako pokazowe. To nie był pierwszy raz. Iran ma długą historię protestów. W 1999 roku wybuchły demonstracje studenckie w Teheranie. W 2009 roku po wyborach prezydenckich pojawił się tzw. zielony ruch protestu. W 2017 i 2019 roku przez kraj przeszły demonstracje przeciwko sytuacji ekonomicznej i wzrostowi cen paliwa.
W każdym przypadku protesty były tłumione przez aparat bezpieczeństwa.
Aparat ten był jednym z najważniejszych filarów systemu politycznego Iranu. Obok regularnej armii istnieje Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej. To potężna formacja wojskowo polityczna powołana po rewolucji w celu ochrony systemu. Strażnicy rewolucji kontrolują znaczną część gospodarki. Mają własne przedsiębiorstwa, banki i sieci logistyczne. Ich wpływy sięgają także polityki regionalnej poprzez powiązania z organizacjami zbrojnymi w Libanie, Iraku czy Syrii. Oznacza to, że system polityczny Iranu nie jest tylko strukturą ideologiczną. Jest także strukturą ekonomiczną i militarną. W wielu państwach autorytarnych aparat bezpieczeństwa istnieje obok gospodarki. W Iranie jest jej integralną częścią. Jednocześnie obraz społeczeństwa irańskiego jest znacznie bardziej złożony niż stereotyp państwa religijnego. Iran ma ponad osiemdziesiąt milionów mieszkańców. Poziom edukacji jest wysoki. Według danych UNESCO wskaźnik alfabetyzacji przekracza dziewięćdziesiąt procent. Uniwersytety w Teheranie, Isfahanie czy Szirazie kształcą setki tysięcy studentów.
W ostatnich dekadach znacząco wzrosła liczba kobiet z wyższym wykształceniem.Na wielu kierunkach akademickich kobiety stanowią większość studentów. To jeden z paradoksów systemu.
Państwo religijne, które wprowadziło surowe normy obyczajowe, równocześnie stworzyło społeczeństwo bardzo dobrze wykształcone. Demografia także działa na rzecz zmian. Znaczna część społeczeństwa to ludzie urodzeni już po rewolucji 1979 roku. Nie mają osobistych doświadczeń z epoki monarchii ani z pierwszych lat rewolucji. Ich punkt odniesienia stanowi globalna kultura cyfrowa. Internet, media społecznościowe i emigracyjna diaspora tworzą przestrzeń komunikacji, której władze nie są w stanie całkowicie kontrolować. To właśnie w tej przestrzeni pojawiają się symbole sprzeciwu. Jednym z najbardziej zaskakujących przykładów był taniec starszego mężczyzny z Teheranu, który kilka lat temu stał się viralowym fenomenem. Siedemdziesięcioletni Irańczyk zaczął publikować w internecie nagrania, na których tańczy na ulicach miasta. Jego spontaniczne występy stały się inspiracją dla setek ludzi w całym kraju. Wkrótce w różnych miastach zaczęły pojawiać się podobne nagrania. Władze uznały to za zagrożenie dla porządku publicznego. W niektórych przypadkach uczestników takich wydarzeń zatrzymywano. Pokazuje to, jak bardzo państwo obawia się spontanicznych form ekspresji społecznej.
Czy jednak taki potencjał społeczny może przełożyć się na zmianę polityczną?
Historia Iranu pokazuje, że społeczeństwo wielokrotnie próbowało reformować państwo. Już na początku XX wieku w Iranie doszło do rewolucji konstytucyjnej. W 1906 roku powstał parlament i uchwalono konstytucję ograniczającą władzę monarchy. W połowie XX wieku premier Mohammad Mosaddegh próbował prowadzić politykę demokratyczną i uniezależnić gospodarkę od wpływów zagranicznych poprzez nacjonalizację przemysłu naftowego. Jego rząd został obalony w 1953 roku w wyniku zamachu stanu wspieranego przez zagraniczne służby wywiadowcze. Po tym wydarzeniu w Iranie umocniła się monarchia Mohammada Rezy Pahlawiego. System ten był autorytarny, choć jednocześnie prowadził program modernizacji gospodarczej i społecznej. W latach siedemdziesiątych narastało jednak niezadowolenie z powodu nierówności społecznych i represji politycznych. Rewolucja 1979 roku była więc złożonym ruchem społecznym. Uczestniczyli w niej islamiści, lewicowi intelektualiści, studenci, robotnicy i przedstawiciele klasy średniej. W pierwszych miesiącach rewolucji nie było jasne, jaki system polityczny powstanie. Dopiero stopniowo duchowni skupieni wokół ajatollaha Ruhollaha Chomeiniego przejęli kontrolę nad państwem.
To doświadczenie historyczne jest ważne dla współczesnej debaty o przyszłości Iranu. Rewolucja, która obaliła monarchię, nie doprowadziła do powstania demokracji. Doprowadziła do powstania nowego systemu autorytarnego.
Dlatego część Irańczyków z rezerwą odnosi się do postaci Rezy Pahlawiego, syna ostatniego szacha. Choć mieszka on na emigracji i teraz po ataku USA i Izraelu coraz częściej przedstawia się jako twarz zmiany systemu politycznego w Iranie, wielu uczestników współczesnych protestów nie postrzega go jako naturalnego lidera zmian. Powrót do monarchii nie jest powszechnie akceptowanym scenariuszem. Problem przywództwa jest jednym z największych wyzwań dla ruchów protestu. Władze systematycznie eliminują potencjalnych liderów. Działacze społeczni trafiają do więzień. Organizacje opozycyjne działają głównie na emigracji. W rezultacie protesty często mają charakter spontaniczny i zdecentralizowany. Z jednej strony utrudnia to ich stłumienie, ponieważ nie ma jednego centrum dowodzenia. Z drugiej strony utrudnia przekształcenie energii protestu w trwały ruch polityczny. Czy społeczeństwo irańskie jest gotowe do samostanowienia? Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Z jednej strony istnieje wysoki poziom edukacji, silna kultura miejska i liczne środowiska intelektualne. Z drugiej strony cztery dekady autorytarnych rządów osłabiły instytucje społeczeństwa obywatelskiego. Wiele zależy od czynników, które wykraczają poza samą dynamikę protestów. Kluczową rolę odgrywa sytuacja gospodarcza. Sankcje międzynarodowe, inflacja i bezrobocie wpływają na nastroje społeczne. To one wyprowadziły ludzi na ulice w grudniu zeszłego roku. W ostatnich latach inflacja w Iranie przekraczała czterdzieści procent rocznie. Wartość waluty gwałtownie spadała.
W takich warunkach protesty mogą wybuchać nagle i przybierać różne formy. Jednak przekształcenie ich w trwałą zmianę polityczną wymaga organizacji, przywództwa i programu politycznego.
Iran znajduje się więc w stanie napięcia między potencjałem społecznym a strukturą władzy. Społeczeństwo jest młode, wykształcone i coraz bardziej świadome globalnych standardów życia. Aparat państwowy jest silny, zinstytucjonalizowany i posiada rozbudowany potencjał bezpieczeństwa wewnętrznego. Hasło Kobieta życie wolność stało się symbolem tego napięcia. Nie jest tylko sloganem protestu. Jest także pytaniem o przyszłość kraju.