Dym, nostalgia i bunt. Dlaczego popkultura znów sięga po papierosa?
Papieros jako manifest. Co młodzi widzą w dymie i czy papierosy znów są glamour? Popkultura flirtuje z dymem, a Gen Z patrzy z ciekawością. Przez lata wydawało się, że papieros w popkulturze został definitywnie wyparty: przez kampanie antynikotynowe, zakazy w przestrzeni publicznej i wizerunkową niechęć Hollywood. Palenie miało być reliktem XX wieku niezdrowym, wstydliwym i niemodnym. A jednak w ostatnich sezonach coś wyraźnie się zmienia. Dym znów unosi się nad wybiegami, planami filmowymi i teledyskami. I to wcale nie na marginesie.
@editsldr mother #carriebradshaw #edit #satc #sexandthecity #fyp #viral #edits #sarahjessicaparker #sjp ♬ sally when the wine runs out – tucker
Estetyka dymu: rekwizyt, nie nałóg
Powrót papierosa nie polega na masowym przyznawaniu się do nałogu. To raczej papieros jako symbol: rekwizyt budujący charakter, aurę niezależności, chłodny dystans. W teledyskach i sesjach zdjęciowych papieros funkcjonuje podobnie jak skórzana kurtka czy okulary przeciwsłoneczne noszone nocą niepraktyczne, ale znaczące.
Wystarczy spojrzeć na ostatnie produkcje popowe i modowe. Doja Cat, Suki Waterhouse czy FKA Twigs wielokrotnie pojawiają się w estetyce nawiązującej do 'brudnego glamouru’ lat 90., gdzie papieros jest elementem narracji wizualnej, a nie deklaracją stylu życia. Podobnie na wybiegach: projektanci coraz częściej wracają do wizerunku modela jako dekadenckiej figury zmęczonej, zblazowanej, obojętnej wobec norm.
@nessabarrettdaily Love her #Nessabarrett #pop #popmusic #singer #singersoftiktok #newmusic #concerts ♬ KEEP YOUR EYES ON ME BOY – Nessa Barrett
Kino znów sięga po dym
Jeszcze dekadę temu amerykańskie kino niemal całkowicie unikało scen palenia głównie ze strachu przed krytyką i utratą młodszej widowni. Dziś ta bariera wyraźnie słabnie. Papierosy wracają jako narzędzie budowania epoki, napięcia i charakteru postaci. W serialach takich jak The Bear, Euphoria czy Industry palenie jest częścią świata przedstawionego: nerwowe, kompulsywne, często pozbawione erotyzmu, ale intensywne. W kinie autorskim dym bywa wręcz fetyszyzowany, wystarczy wspomnieć o produkcjach europejskich, gdzie papieros nadal funkcjonuje jako skrót myślowy dla wolności, intelektualnego chaosu albo emocjonalnego wypalenia. Co istotne, coraz częściej nie są to filmy historyczne. Akcja dzieje się teraz, a papieros wraca bez ironicznego dystansu.


Dlaczego akurat teraz?
Eksperci kultury wskazują kilka powodów. Po pierwsze nostalgia za latami 90., które dla Gen Z są mitem, a nie wspomnieniem. To dekada przed mediami społecznościowymi, algorytmami i ciągłą produktywnością. Palenie było wtedy normalne, powszechne i co ważne widoczne w kulturze masowej. Po drugie, zmęczenie narracją wellness. Dla części młodych odbiorców obsesja zdrowia, samorozwoju stała się nową formą presji. Papieros, paradoksalnie, jawi się jako gest sprzeciwu wobec perfekcyjnego, zoptymalizowanego stylu życia. Po trzecie, estetyzacja destrukcji. Media społecznościowe od lat romantyzują smutek, wypalenie i nihilizm. Papieros idealnie wpisuje się w ten wizualny język.
Co mówią badania?
Ten kulturowy zwrot nie pozostaje bez echa w danych. Według raportu World Health Organization (WHO) z 2023 roku, w kilku krajach Europy Zachodniej i Ameryki Północnej odnotowano zahamowanie spadku liczby młodych palaczy, a w niektórych grupach wiekowych (18–24) nawet lekki wzrost eksperymentowania z tradycyjnymi papierosami.
Z kolei badanie Truth Initiative z USA wskazuje, że ekspozycja na palenie w filmach i serialach zwiększa prawdopodobieństwo sięgnięcia po papierosa o 30–40% wśród nastolatków i młodych dorosłych!
Co istotne, dotyczy to bardziej papierosów tradycyjnych niż e-papierosów, które zaczęły być postrzegane jako 'mniej autentyczne’. Europejskie badania (m.in. European Journal of Public Health, 2024) podkreślają, że młodzi respondenci coraz częściej łączą palenie z estetyką i tożsamością, a nie z uzależnieniem, co jest szczególnie niepokojące z perspektywy zdrowia publicznego.
Glamour czy déjà vu?
Czy to oznacza, że papierosy naprawdę wracają jako 'cool’? Niekoniecznie w sensie masowym. Bardziej prawdopodobne jest to, że wracają jako obraz, a nie praktyka symbol buntu, dekadencji i niezgody. Historia jednak pokazuje, że popkultura ma realny wpływ na zachowania społeczne. To, co zaczyna się jako styl, często kończy się normalizacją. Dlatego powrót papierosa nawet jako rekwizytu budzi uzasadnione obawy.
Nie jesteśmy świadkami renesansu palenia, ale kolejnego cyklu romantyzowania rzeczy, o których wiemy, że niszczą. A to, jak zawsze, mówi więcej o naszych lękach i tęsknotach niż o samym dymie.
Bezdymna przyszłość mamy nadzieję, jest możliwa. Doskonale wiemy, że najlepiej rzucić szkodliwy nałóg od razu i z dnia na dzień. Nikotyna uzależnia jednak tak silnie, że nie wszystkim palaczom udaje się to zrobić od ręki. Zamiast znowu sięgać po papierosa i zapalniczkę, lepiej dla palacza byłoby wybrać mniej toksyczną alternatywę. Podgrzewacze to jedna z opcji, innymi są e-papierosy czy woreczki nikotynowe. W końcu nawet Carrie rzuciła palenie.
